Wpis opublikowany 03.02.2016


Mieszkanie – kupno czy wynajem?

Marzenia o własnym mieszkaniu są dość powszechne, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Posiadanie własnego lokum jest odzwierciedleniem niezależności, dojrzałości, stabilizacji i bezpieczeństwa. Posiadanie odpowiednio luksusowego lokum to często także atrybut prestiżu.

Decyzję o zamieszkaniu w danym miejscu poprzedza pytanie: Kupić czy wynająć?

A zatem czy własny przysłowiowy kąt, będzie naprawdę własny? I czy na posiadaniu właśnie najbardziej nam zależy?

Rachunek czysto ekonomiczny

Zasadniczą kwestią determinującą wybór pomiędzy kupnem a wynajęciem mieszkania są aspekty finansowe. Posiadana gotówka lub zdolność kredytowa pozwalają rozważać możliwość zakupu mieszkania. Tę z kolei należałoby skonfrontować z możliwością wynajmu. Pozostawiając opcję zakupu za gotówkę z boku, konieczne jest porównanie kosztów zaciągnięcia kredytu i wynajmu.

Proste wyliczenia wskazują na korzyść wynajmu. Jednak wniosek ten jest prawdziwy jedynie w krótkiej perspektywie czasowej. Koszty najmu nie są stałe. Przyjmuje się, że w skali roku rosną średnio o 4,4%. Rozważenie prognozowanych kosztów kredytu i wynajmu w dłuższej perspektywie, pozwala wnioskować, że kupno mieszkania będzie opcją bardziej opłacalną.

W aspekcie ekonomicznym, odpowiedź na pytanie dotyczące zakupu lub wynajęcia mieszkania, jest silnie zdeterminowana czynnikami obiektywnymi. Podstawowe pytanie brzmi: „Na co nas stać?”. W dalszej kolejności można rozważać inne czynniki wpływające na naszą decyzję, może mniej „twarde”, ale równie istotne.

Lista wad i zalet, czyli czego naprawdę chcemy

Dzisiejsza rzeczywistość stawia problem wyboru formy zamieszkania w danym miejscu w nieco innym świetle, niż do tej pory. Otóż nadal istnieje przekonanie, że lepszy kąt ciasny ale własny, jednak nieco straciło ono na sile w ostatnim czasie. Owszem, własne mieszkanie daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, tak istotne w życiu każdej rodziny. Ale czy własne rzeczywiście oznacza absolutnie własne przez, powiedzmy, 30 lat spłacania zadłużenia kredytowego?

Na przeciwnym biegunie możliwości znajduje się wynajem mieszkania, który zasadniczo owo poczucie stabilizacji burzy, lub przynajmniej mocno nim chwieje. Wynajem nie jest jednak pozbawiony zalet. W obecnym świecie mobilność zawodowa stała się faktem. Już nikogo nie dziwi zmiana miejsca wykonywania pracy nie tylko w granicach województwa, ale i całego kraju, nie wspominając o długoletnich kontraktach zagranicznych. W takich okolicznościach wynajmowanie mieszkania stwarza niezwykle elastyczne drogi działania. A przeprowadzka nie stanowi większego problemu.

Innym aspektem może być chęć okresowej zmiany miejsca zamieszkania. Wynajęcie apartamentu lub mieszkania nad morzem pozwoli spędzić lato w dużo bardziej atrakcyjny sposób. Niewątpliwie takie mniej standardowe lecz i wyjątkowo ciekawe rozwiązanie daje poczucie niezależności i wolności.

Zatem najem, jako wygoda i mobilność przede wszystkim? Czy może jednak kupno, czyli stabilizacja i poczucie własności?